„My perfect weekend” – tłumaczenie

Artykuł o którym wspominałam w ostatniej notce pojawił się w internecie. A razem z nim nowe zdjęcie z sesji Sam. Tłumaczenie:

Pomiędzy wspieraniem WaterAid i kręceniem filmów aktorka Samantha Barks (23) je zdrowe puddingi i gra w Call Of Duty ze swoim chłopakiem.

Nie wiem czy miałam wolny weekend od 2013 roku przez Les Miserables i inne projekty nad którymi pracowałam. W tym roku obliczyłam, że odbyłam 24 loty samolotem od stycznia do końca marca. Jednak ostatnio wszystko się lekko uspokoiło, więc miałam kilka spokojnych, uroczych weekendów w słońcu. Piątek ja i moi znajomi spędzimy na przygotowaniach przed wyjściem do baru karaoke Mahiki niedaleko Ritz w Londynie. Zawsze idziemy tam w weekendy. Jest to świetny sposób na wykorzenienie wymówki, że śpiewa się tylko pod prysznicem, bo całe miejsce wygląda jak sypialnia z kabiną prysznicową. Na prysznicu można zmieniać głośność. Śpiewam przez większość dni w mojej pracy, więc lubię śpiewać zwariowane, głupie piosenki – takie jakich zazwyczaj nie śpiewam. Po takiej nocy sobota spędzam spokojnie w domu. Mieszkam z moich chłopakiem Richardem i moją chihuahuą Lily, która wygląda jak bardzo mały, mięciutki lisek i nie zabiera w ogóle przestrzeni. Dostałam ją około 5 lat temu i zachowuje się ona jak diwa na planach filmowych, zawsze chce być gwiazdą. Chcę aby mój dom był przestrzenią bardzo osobistą więc po woli go dekoruję kawałek po kawałku, próbując zahamować moją obsesję na punkcie lampek choinkowych. Właśnie robię pokój gościnny, aby moja rodzina z Wyspy Man mogła przyjechać i zostać. Sobota to mój dzień, aby zrobić rzeczy. Od razu jak wstanę ćwiczę, bo wiem, że gdybym odłożyła to na później to już tego nie zrobię. Mieszam różne sposoby, ale zazwyczaj ćwiczę jogę, jogę Bikram lub pilates. Robię to już od kilku lat i czuję, że one wprowadzają mnie w dzień. Rozciągają mnie w dobry sposób i oczyszczają umysł. Potem przygotowuję pyszne śniadanie. Posiadam chyba każdą książkę kucharską pod słońcem, ale jestem troszkę zwariowanym profesorem w kuchni i uwielbiam przyrządzać zdrowe wersje ciast. Bloggerka Chocolate Covered Katie daje mi sporo inspiracji. W sobotni poranek przyrządziłabym bananowe lody zrobione z zamrożonych bananów, mleka migdałowego, odrobiny masła orzechowego i odrobiny soli zmieszane razem z moim blenderze. Odżywianie jest dla mnie bardzo ważne i czasem robię trzy dniowe oczyszczenie sokami, gdy czuję się bardzo wycieńczona. Myślę, że to bardzo aby naładować swoje ciało tyloma witaminami ile się tylko da i zawsze jestem pełna energii po tym. Potem przez resztę dnia porządkuję. Brzmi to nudno, ale czerpię radość z takich małych rzeczy jak wizyta na poczcie. Prawdopodobnie dlatego, że nie zawsze mam czas, aby to zrobić. Może pójdę sama na zakupy, a tak lubię najbardziej – zaczynam być sfrustrowana gdy tylko wałęsam się po sklepach ze znajomymi. Jestem troszkę chłopczycą, więc jestem naprawdę szczęśliwa gdy mogę się odprężyć spodniach dresowych w weekend. Jednak wciąż uważam, że makijaż i włosy zrobione na czerwony dywan to jedna z najlepszych rzeczy na świecie. Jestem bardzo wdzięczna. W sobotnie wieczory mogę urządzić przyjęcie. Jestem jak Monica z Przyjaciół - zawszę chcę być najlepszą gospodynią, chociaż tak naprawdę nią nie jestem. Wielu moich przyjaciół z Wyspy Man żyje teraz w Londynie i kocham to, że mimo tego co robię przez ostatnie kilka lat to nasze związki nie uległy zmianie, nie zmieniło się to jak mnie traktują . To, że Richard i ja dzielimy podobne ścieżki kariery to też urocza rzecz. Nawet wystawialiśmy przedstawienia w tej samej trasie w tym samym roku, ja w Les Miserables on w Ghost - spotkaliśmy się dopiero potem, ale odnosimy się do siebie bardzo dobrze. Moja perfekcyjna niedziela to spokojny dzień bez niczego zbyt wyczerpującego. Oglądam filmy w kinie kiedy tylko mogę lub wybieram się na spacer wzdłuż rzeki. Lily też może pójść, jest jednak za malutka i nie lubi tak długich spacerów. Richard i ja może wypróbujemy nową restaurację o której słyszeliśmy. Jestem wegetarianką i kocham to, że w Londynie jest tyle miejsc z takim jedzeniem. Moje ulubione to Tibits na Regent Street i Mildreds w Soho, ale Richard kocha libańską kuchnię więc to będzie nasza kolejna przygoda. Czasami jesteśmy rozpoznani przez ludzi, którzy kochają teatr i znają nas. Są oni zazwyczaj uroczy gdy coś mówią. Mam swoją własną grupę fanów, którzy nazywają się Sprouts przez moją obsesje do brukselek i jest to fantastyczna grupa z którą rozmawiam cały czas. W niedzielne wieczory, gdy byłam młodsza, oglądałam Grand Prix z niedzielną pieczenią, ale nie mam na to czasu teraz. Teraz – troszkę żenująco to przyznać – Richard i ja gramy Call of Duty. Jest taka część mnie o której niewiele ludzi wie, ale byłam wielką fanką gier gdy byłam nastolatką i gry komputerowe to moja grzeszna przyjemność. Gramy razem, nie przeciwko sobie, i lubię myśleć, że tworzymy drużynę. Przez pracę w teatrze jestem nocnym markiem, więc nawet północ to całkiem wczesna pora. Ale jestem jednym z tych ludzi, którzy gdy ich głowa dotknie poduszki odpływają na solidne osiem godzin.

Ziołowa herbata czy zimny napój?
Herbata peppermint z whisky
Ikona stylu?
Gwyneth Paltrow i Olivia Palermo
Najbardziej chciałabym zaśpiewać duet z?
Johnny’m Cash’em
Irracjonalny strach?
Myszy
Najgorszy nawyk?
Śpię bez zasłon
Czego teraz słuchasz?
Nowego albumu Ed’a Sheeran’a, Paolo Nutini i First Aid Kit
Pięć ulubionych rzeczy?
Rodzina i przyjaciele, joga, muzyka, jedzenie, słoneczna pogoda

„My perfect weekend”

Sam pojawiła się w wydaniu Daily Telegraph Weekend. Ma to związek z jej udziałem w akcji WaterAid UK, która pomaga z problemem wody świecie. Sam mówiła również o sobie. Niestety skan jest za mały abym mogła przeczytać i przetłumaczyć wywiad. Ale gdy tylko pojawi się większa wersja artykuł w języku polskim pojawi się na blogu. Obok artykuły znajdziemy dwa zdjęcia – jedno z Madagaskaru, a jedno z nowej sesji.

Powieść na scenie

8 lipca Sam pojawiła się na otwarciu sztuki Ciekawy przypadek psa nocną porą i udzieliła wywiadu, gdzie odpowiedziała na pytanie.
Jaką książkę chciałabyś zobaczyć przedstawioną na scenie?
Chciałabym zobaczyć Gwiazd Naszych Wina. Wiem, że jest książka i film, ale myślę, że byłaby to piękna sztuka. I chciałabym ją zobaczyć bo chemia między aktorami i w książce jest tak niesamowita, a film był tak pięknie zagrany. Bardzo chciałabym to zobaczyć. Jest to w sumie sztuka dla dwóch aktorów, ale chodzi mi o to, żeby zobaczyć tą chemię łamiącą serce…Myślę, że byłoby ona moją ulubioną.

Nowy/stary wywiad z Sam

Na portalu youtube pojawił się nowy/stary wywiad przeprowadzony z Sam podczas promocji Nędników.
Jakie było Twoje doświadczenie kiedy przyszło śpiewać. Wielu aktorów miało już doświadczenie. Jakie było Twoje i jak widziałaś scenariusz?
Miałam doświadczenie z musicalem, bo rok spędziłam grając Eponine na West Endzie, potem grałam Eponine z okazji 25 rocznicy podczas koncertu na arenie O2. Więc miałam doświadczenie z tą postacią, ale nie miałam go w świecie filmu. Było to dla mnie wyzwanie. Przesłuchania miały udowodnić, że potrafię przenieść piosenkę na ekran. Wielu aktorów nadeszło z tej drugiej strony. Eddie Redmayne i mnóstwo jego fenomenalnych filmów i gry aktorskiej miał zrobić musical. Więc wszyscy tworzyliśmy coś razem. Robiliśmy coś pierwszy raz. Było niesamowicie mieć to wsparcie. Gdy patrzymy na kogoś takiego jak Hugh Jackman, który gra główną rolę on robił to i to. Więc świetnie łączy te dwa światy.
W Twoim przypadku śpiewanie na żywo to było coś jak „nie mów cięcie! daj mi skończyć!”?
Śpiewanie na żywo to moje życie. Pracuję w teatrze odkąd mam 17 lat, więc przywykłam do śpiewania na żywo. Jestem tak wdzięczna za szansę robienia tego w filmie. Zabawą filmową jest to, że możesz sobie pozwolić na realizm, na prawdę gdy kamera jest blisko. Myślę, że była to unikalna mieszanka tych dwóch światów. Czuję się wyróżniona, że mogłam być tego częścią.
Możesz powiedzieć przez co przechodzi Twoja postać? Co ludzie mogą się od niej nauczyć?
Eponine reprezentuje nie odwzajemnioną miłość. Złamane serce, właściwie. To taka smutna postać do grania. Wszyscy otwieramy się na tą nie odwzajemnioną miłość, ale Eponine to wyższy poziom, bo ona nie ma niczego innego w życiu. Nie ma rodziny, przyjaciół. Wszystko co ma to palące pragnienie tego cudownego mężczyzny. I myślę, że to jest tragiczne. Oczywiście jej koniec jest tragiczny. Ale to co według mnie jest piękną częścią niej to to, że opuszcza Ziemię jako odkupiona dusza, dobra osoba poprzez miłość do niego. Myślę, że to piękny moment, smutny i tragiczny koniec ale piękny.

Wywiad przed „Miss Saigon”

21 maja Sam pojawiła się na czerwonym dywanie przed spektaklem Miss Saigon w Londynie. Musical powrócił po 15 latach. Udzieliła tam krótkiego wywiadu. Samantha pojawia się jako pierwsza.

Jestem bardzo podekscytowana. Podekscytowana byłam już chwilę wcześniej. Nigdy tak naprawdę nie widziałam Miss Saigon. Kochałam muzykę całe moje życie i idę to zobaczyć dzisiaj na scenie. Słyszałam niesamowite rzeczy o tym i nie mogę się doczekać, aż to zobaczę niesamowitą obsadę i niesamowite show. Jestem bardzo podekscytowana.

And the best hair goes to…

Sam podczas przygotowań do BAFTA udzieliła kliku wywiadów. Oto kolejny z nich:

Opuściłaś swój dom na Wyspie Man w wieku 16 lat – bałaś się?
Tak, nie miałam, żadnego numeru do kogoś w Londynie, a 3 miesiące później byłam w krajowej telewizji, a potem na Oscarach. To była ciężka decyzja ale wiedziałam, że muszę to zrobić. Każdy rok to spełnienie moich marzeń.

Jaki był Twój największy „uszczypnijcie mnie” moment?
Śpiewanie na Oscarach było niczym sen. Kolejnym było tańczenie na Oscarach z Hugh Jackmanem i oglądanie Catherine Zety-Jones śpiewającej na żywo All That Jazz – jest moją idolką. Wtedy zrobiło się dziwniej bo dołączył jeszcze John Travolta – byłam wtedy z Dannym Zuko, Wolverine i Velmą Kelly! Dorostając oglądałam Grease, Chicago i Dźwięki Muzyki więc powróciłam do dziewięcioletniej mnie. Kolejnym było zobaczenie mojego plakatu na Leicester Square- byłam na pół przerażona, na pół podekscytowana – nie ma co ukrywać.

Dostałaś szoku pracując w Les Miserables? (chodzi o gwiazdy)
Zobaczyłam listę aktorów i to było wow! Nigdy wcześniej nie robiłam filmu ale oni wychodzili z siebie, żeby nie było strasznie. Po pracy spotykaliśmy się na kolacjach i śpiewaliśmy i bawiliśmy się przy pianinie. Zawarłam świetne, długotrwałe znajomości z całą obsadą. Wysyłaliśmy sobie maile i śmieszne zdjęcia. To było wyjątkowe doświadczenie, nadal jesteśmy blisko.

Co utrzymuje Cię na ziemi?
Mój zwierzak chihuahua Lily, moja rodzina i prawdziwi przyjaciele. Lily to wariatka i diwa i kocham ją. Raz zabrałam ją na plan The Christmas Candle i ludzie mają moje zdjęcie w kostiumie z epoki z gorsetem, w napuszonym żakiecie i kaloszach biegającą za nią po polu.

Jak przygotowujesz się na czerwony dywan?
Lubię mieć czas na przygotowanie bo czym spokojniejsza przyjeżdżasz tym bardziej się tym cieszysz. Moje pierwsze BAFTA odbyło się w zeszłym roku, wtedy padało i śnieżyło. Skończyłam przemoczona, ale to było ekscytujące.

Masz drinka przed, aby się ustabilizować nerwy?
Nie, wolę być skupiona i spokojna, bo na czerwonym dywanie jest na odwrót! Musisz odblokować swoje wewnętrzne alter ego jak Sasha Fierce Beyonce! On ma cięty język i pewność siebie, jednak stąpa twardo po ziemi.

Lubisz after-party?
Chciałabym być rock’n'rollowa i powiedzieć, że wizja kapci to nie najlepsza wizja, ale to nie prawda! Rozmawiałam z Zoe Ball, która powiedziała „Chciałabym być rock’n'rollowa ale tutaj chodzi o naleśniki wieczorem” Jestem taka sama, nie zostaję do samego końca.

Jakie jest Twoje poranne lekarstwo?
Jeśli wstaję i piję wodę kokosową i jem banana jest dobrze.

Co trzymasz w ukryciu?
Kocham migdały, świetnie ładują energię. Czekolada jest oczywiście niesamowita, ale migdały robią mniej bałaganu.

Jesteś w świetnej formie – trzymasz się diety?
Nie, kocham gotować. Lubię krótko smażyć w moim Airfryerze i dokładać zdrowe dodatki do deserów. Podstępem namawiam moich bratanków do jedzenia babeczek z cukinią, są przez to lekką, mięciutką gąbką. Uwielbiam słodycze więc nigdy nie odrzucę deserów. Próbowałam i robiłam razem z Mary Berry, ona jest gwiazdą w świecie ciast. Jeśli jem na mieście, kocham pizzę i Nado’s bo jest mnóstwo wegetariańskich opcji – i mnóstwo mrożonych jogurtów!

Jak utrzymujesz figurę?
Kocham jogę i boks. Boks jest zabawny i to świetny sposób na spalenie dodatkowej energii, a joga dobrze robi na umysł. Próbuję ćwiczyć cztery, pięć razy w tygodniu.

Przepis na idealny wieczór w domu?
Oglądanie Modern Family, The Office, Extras, Arrested Development lub dobrego filmu, inaczej lubię robić przyjęcia. Przygotowuję wszystko z wyprzedzeniem – oglądam za dużo Come Dine With Me aby nie zrobić faux pas!